Sterowanie manualne

Posted: 2019-08-29 in Przemyślenia

2019_08_11_23_11_28_028

Czas upływa w rosnącym tempie,
odwrotnie proporcjonalnym do stopnia rutyny.

By zwolnić jego niepohamowany bieg,
trzeba porzucić autopilota starych schematów
i przejść na sterowanie manualne.

Wyjść poza koleiny przyzwyczajeń
i konsekwentnie przełamywać szarzejącą codzienność
poprzez urozmaicanie jej choćby drobnymi zmianami.

A najlepiej uczynić to przez szalone i zuchwałe wyzwania
rzucane starym przekonaniom.

Bo czy “nie da się” sprzed 10 lat,
to nadal “nie da się” dzisiaj?

Czy nie szkoda życia na trwanie w fałszu
ograniczających przekonań?

Niepokój

Posted: 2019-08-29 in Przemyślenia

opactwo

Noc jest ciemna z braku słońca nad horyzontem,
lecz jasna blaskiem myśli, świateł wyobraźni i gwiazd.

Błoga cisza w otoczeniu i spokój gdzieś w środku,
współgra z rytmem zrelaksowanego oddechu.

Mimo to w głowie aż kłębi się od myśli,
a serce jakieś takie niespokojne, wyrywa się do biegu.

Dokąd tak bardzo chce biec? Ono tego nie wie.
Po prostu nie chce dłużej trwać w bezruchu i w stagnacji.

Chce żyć i czerpać energię
z kinetyki podążania ku czemuś większemu niż ono samo.

 

Szanse

Posted: 2019-05-13 in Przemyślenia
Tags: , ,

Czasem na chwilę otwierają się drzwi z napisem SZANSA. Ktoś pyta: „wchodzisz, czy nie?”. To czas na podjęcie natychmiastowej decyzji, typu „raz kozie śmierć”. Zaczynasz analizować wszystkie „za” i „przeciw”. Pojawia się strach i mnóstwo wymówek, więc – szarpany wątpliwościami – czekasz. Tymczasem, za kilka minut, drzwi – skrzypiąc głośno – zamykają się. Słyszysz metaliczny dźwięk przekręcanego klucza w nadgryzionym korozją zamku. Jest już za późno, by je ponownie otworzyć. Szansa, której rozmiarów pewnie nie dane ci będzie ocenić, mija, a ty wracasz – jak co dzień – do swojej bezbarwnej rzeczywistości, narzekając, jakie życie jest ciężkie i niesprawiedliwe.

IMG_1069.jpg

Przełamać się

Posted: 2019-04-29 in Lektury, Przemyślenia

1555931820333-85d7bb25-32d8-47f8-9104-27c778137e39 (1).jpg

Kto z nas nie chciałby znaleźć sposobu na szybkie zabieranie się do roboty? Roboty, którą trzeba wykonać i to dokładnie wtedy, gdy powinna być ona zrobiona, a na dodatek bez względu na aktualny poziom chęci. Niestety, wszyscy, bez wyjątku, choć z różnym nasileniem, borykamy się z oporem, który sprawia, że wtedy, gdy trzeba coś ważnego zrobić, to najchętniej zafundowalibyśmy sobie drzemkę, włączyli telewizor albo oddali się jakimś innym, czasem całkiem wartościowym zajęciom, takim jak na przykład czytanie książki, które samo w sobie jest fajne i bezsprzecznie ważne, ale drugoplanowe w chwili, gdy ważne zadania czekające w kolejce patrzą na nas znad jej okładki i szczerzą złowrogo kły.

Opór uśmierca na starcie wiele zmian, które przeprowadzone konsekwentnie, sprawnie i bez zbędnego marudzenia mogłyby przenieść nas na życiowy „szybki pas ruchu” i poprawić jakość funkcjonowania. A nawet jeśli coś takiego nie nastąpi, to świadomość, że „to ja jestem u sterów”, wynikająca z pokonania oporu, na pewno da nam coś, być może o wiele cenniejszego – da nam poczucie panowania nad swoim życiem, pomoże podnieść samoocenę, doda wiary w siebie niezbędnej do radzenia sobie z kolejnymi wyzwaniami.

Read the rest of this entry »

biegacz_500_piks_rgb.jpg

Biografie ludzi mających wybitne osiągnięcia w różnych dziedzinach, należą do mojej ulubionej kategorii lektur. Czytając takie książki, przede wszystkim poszukuję w nich odpowiedzi na pytania o to COŚ, co czyni różnicę, co sprawia, że ktoś wychodzi z pułapu przeciętności albo wręcz z jakiegoś paskudnego bagna, by stać się KIMŚ wyjątkowym. Oczywiście, szukam też inspiracji, bo przykład ludzi wybitnych powinien przecież mieć jakiś wymiar praktyczny – słowem coś, co można zaczerpnąć i zaszczepić na gruncie własnych doświadczeń. Read the rest of this entry »

ruby„Samokoncept”, najprościej mówiąc, jest konglomeratem naszych przekonań na własny temat. Chociaż, być może nie zawsze jesteśmy tego świadomi, to on w głównej mierze decyduje o kształcie naszej osobistej historii, w rozstrzygającym stopniu wpływając na to, co osiągamy. Jednocześnie bywa też najsilniejszym hamulcem, powstrzymującym nas przed przechodzeniem na „wyższe poziomy” we wszystkich aspektach naszego życia. Czy tego chcemy, czy nie, cały czas bowiem rządzą nami własne przekonania o naszych zdolnościach radzenia sobie z różnymi, większymi lub mniejszymi wyzwaniami.

Przykład niepełnosprawnych sportowców dowodzi,  że o osiągnięciach ludzi w niewielkim stopniu decydują okoliczności zewnętrzne i inni ludzie. Kiedy popatrzymy na ich trening i heroiczny wysiłek by pokonać „wiatr w oczy”, wiejący w ich życiu z siłą tornada, natychmiast staje się jasne, że „kto tu rządzi” – nie okoliczności lecz człowiek.

Ktoś kiedyś powiedział, że północny wiatr ukształtował Wikingów.

Popatrzcie: Wikingowie są wśród nas: http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/181966#.U-iKRpR_tHU

twoj_mozg_w_dzialaniuJakość funkcjonowania każdego człowieka zależy bezpośrednio od sposobu, w jaki korzysta on ze swojego umysłu, co pozostaje aktualne zwłaszcza dziś, w warunkach niespotykanego dotąd natłoku informacji, które bombardują nas bezustannie i praktycznie zewsząd. Tymczasem przyszliśmy na świat bez instrukcji obsługi organu, w którym ów umysł rezyduje – naszego mózgu. Przez długie lata wiedza na temat tego, jak działa ludzki mózg zaledwie raczkowała, bo badaczom brakowało narzędzi jego kompleksowego poznania. Dziś wciąż daleko nam do ideału pod tym względem, ale dzięki osiągnięciom neurobiologii, psychologii czy kognitywistyki mamy większy wgląd w to, co dzieje się w naszych głowach. Zwłaszcza wiedza z dziedziny neurobiologii okazuje się być bezcenna jeśli chodzi o wyjaśnienie zagadek związanych z efektywnym wykorzystaniem mózgu na co dzień.

Niedawno temu trafiła w moje ręce znakomita książka „Twój mózg w działaniu. Strategie pokazujące, jak walczyć z rozproszeniem, odzyskiwać koncentrację i pracować mądrzej przez cały dzień” napisana przez Davida Rocka na podstawie wywiadów z ponad trzydziestoma najwybitniejszymi neurobiologami świata, pogłębiona własnymi wieloletnimi badaniami tematu. Read the rest of this entry »

„Szkoły biznesu to wspaniałe miejsca, a jednak z perspektywy czasu jestem wdzięczny, że do żadnej z nich nie chodziłem – zakładając oczywiście, że któraś z nich by mnie przyjęła!” – takim nieco humorystycznym oświadczeniem Richard Branson rozpoczyna swoją bestsellerową książkę pod tytułem „Like a Virgin. Czego nie nauczą cię w szkole biznesu”.

like-a-virgin-b-iext24713419Postaci autora dziś nie trzeba nikomu przedstawiać, choć oczywiście zawsze warto sięgnąć do jego biografii, a najlepiej autobiografii, choćby dlatego, że można w niej znaleźć pełną, choć nieszablonową charakterystykę człowieka przedsiębiorczego – jakim był i wciąż pozostaje Richard Branson, sam zresztą na początku o tym nie wiedząc, niczym Molierowski pan Jourdain, który odkrył, że mówi prozą, do czasu swego „odkrycia” nie będąc tego świadomy :-). Wreszcie w autobiografii można znaleźć całe mnóstwo inspiracji.  Jeśli więc macie ochotę na opowieść o losach człowieka, który pod marką Virgin zbudował biznesowe imperium, zachęcam Was do ciekawej lektury książki „Kroki w nieznane Autobiografia”. To wspaniała, inspirująca książka, w sam raz na dobry początek kolejnego, nowego roku.

Wróćmy jednak do książki „Like a Virgin”. Jest ona właściwie zbiorem artykułów poświęconych różnym tematom, tak biznesowym, jak i życiowym oraz zbiorem odpowiedzi na pytania zadane autorowi książki listownie przez osoby z całego świata, można ją zatem czytać niekoniecznie metodą „od deski, do deski”, zamiast tego, wybierając i czytając w pierwszej kolejności te rozdziały, które mogą nam się wydać najbardziej interesujące. Ja jednak zachęcam do przeczytania książki w całości, tak jak zresztą sam to uczyniłem. Prawdę powiedziawszy, kiedy zacząłem czytać książkę, to nie mogłem się od niej oderwać. Śmiem twierdzić, że w tek kwestii podzielicie moje doświadczenia. Read the rest of this entry »

Zdobywanie nowych umiejętności, pozyskiwanie nowej wiedzy czyli – ogólnie rzecz ujmując – rozwój wymaga wysiłku. Pytanie podstawowe, które zadaje sobie każdy, kto zabiera się za realizowanie jakiegoś nowego celu, na przykład swojego postanowienia noworocznego, brzmi: jak długo mi zajmie nauczenie się tego? Kanadyjski pisarz Malcolm skillsGladwell napisał kiedyś, że opanowanie dowolnej umiejętności na poziomie mistrzowskim zajmuje 10.000 godzin. Problem w tym, kto jest chętny, by czekać tak długo na efekty? Gladwell miał rację twierdząc, że mistrzostwo wymaga ekstremalnie długiego i żmudnego okresu praktykowania, jednak chcąc na przykład nauczyć się grać na gitarze, niekoniecznie musimy zakładać, że chcemy to robić jak Al Di Meola czy Paco De Lucia. Możemy po prostu chcieć grać wystarczająco dobrze, żeby bawić się grą i umilać czas swoimi wykonaniami utworów gitarowych towarzystwu na imprezach. To też jest przecież dobry cel. Read the rest of this entry »

Ludzie wybitni w jakiejś dziedzinie, artyści różnych profesji w szerokim tego pojęcia znaczeniu, bo nie chodzi mi tylko o profesje stricte artystyczne, wzbudzają podziw i zazdrość, ale jednocześnie potrafią własnym, żywym przykładem wnieść do naszego życia powiew wiary w siebie, inspirację i koloryt.

pamiec-genialna-poznaj-triki-i-wskazowki-mistrza-b-iext8468832Dzięki książce „Pamięć genialna” poznałem mistrza jednej z bardzo ciekawych, a zarazem ogromnie użytecznych dla każdego – nie tylko w biznesie – dziedzin umiejętności – sztuki sprawnego posługiwania się pamięcią.

Decyzja o zakupie i przeczytaniu wspomnianej książki autorstwa ośmiokrotnego mistrza świata w zapamiętywaniu, Dominica O’Briena, była dla mnie początkiem wielkiej przygody, która zresztą trwa po dzień dzisiejszy.

Wiadomo od zawsze, że najlepiej jest uczyć się od prawdziwych mistrzów, bo to oni, wykraczając poza ramy czystej teorii, swymi praktycznymi poradami i doświadczeniami sprawiają, że nie musimy błądzić w poszukiwaniu narzędzi i środków gwarantujących opanowanie sztuki, na której nam zależy. Możemy po prostu podążać za nimi, ślad w ślad, praktycznie przetartymi, wygodnymi ścieżkami, zamiast brnąć z maczetą przez chaszcze.

Tak właśnie jest z książką „Pamięć genialna” i  jej niezwykłym autorem. Książkę warto przeczytać, ale nie ma sensu na tym tylko poprzestać. Korzyści gwarantuje jedynie to, by praktycznie przećwiczyć opisany w niej materiał, a potem na jego podstawie opracować i praktykować własne systemy usprawniające pamięć. To proste – znacznie prostsze niż się wydaje – a jednocześnie ekscytujące i pożyteczne zajęcie, którego efekty widoczne są praktycznie od zaraz. Read the rest of this entry »