Posts Tagged ‘#Philosophy’

Związek twórczości, niestabilności psychicznej i przeciwności losu

Ten tekst został opracowany z perspektywy neurobiologa, nie psychologa. Zawsze fascynowały mnie zdolności osób nieneuronormatywnych i dlatego postanowiłem napisać ten artykuł.

Wprowadzenie. Dlaczego mit cierpiącego geniusza jest tak trudny do porzucenia

Istnieje obraz, który kultura zachodnia powtarza z uporem niemal religijnym: obraz człowieka wybitnego, który tworzy, ponieważ cierpi. Malarz ucinający sobie ucho. Matematyk słyszący głosy. Poetka wchodząca z kamieniami w kieszeni płaszcza do rzeki. Wynalazca rozmawiający z gołębiami w pokoju nowojorskiego hotelu. Te wizerunki funkcjonują w naszej wyobraźni nie jako pojedyncze biografie, lecz jako archetyp – jakby wybitność i pęknięcie psychiczne były dwiema stronami tej samej monety, jakby talent płacił sam sobie cierpieniem.

Pytanie, które chcę tu postawić, brzmi prosto, lecz odpowiedź na nie wymaga ostrożności: czy ten związek istnieje naprawdę, czy jest narracyjnym artefaktem, który mówi więcej o naszych potrzebach niż o naturze twórczości? A jeśli istnieje – to w jakiej formie i z jakim mechanizmem? Czy cierpienie napędza twórczość, czy jedynie towarzyszy jej u części osób z powodów, które niewiele mają wspólnego z przyczynowością? I wreszcie – najważniejsze pytanie praktyczne: jeśli ktoś dziś dąży do trwałej, wysokiej jakości pracy intelektualnej lub artystycznej, czy powinien szukać w sobie pęknięć, czy raczej budować strukturę, która chroni go przed nimi?

Ten esej nie jest ani hagiografią cierpiących twórców, ani lekceważącym demontażem ich biografii. Jest próbą uczciwego, analitycznego spojrzenia na zjawisko, które od stuleci fascynuje filozofów, lekarzy i badaczy, a w ostatnich dekadach stało się przedmiotem coraz bardziej wyrafinowanych badań empirycznych. Postaram się rozdzielić to, co dobrze udokumentowane, od tego, co romantyczne; to, co mechanistycznie wyjaśnione, od tego, co pozostaje pięknym, lecz mylącym obrazem. I postaram się -na zakończenie – wyciągnąć z tego pewne praktyczne wnioski dla osób, które same działają w polach wymagających długoletniej, intensywnej pracy poznawczej.

Zacznę od czegoś, co może wydać się dygresją, a w rzeczywistości jest sednem problemu: od tego, że samo pojęcie geniuszu jest niejasne i obciążone historycznie. Bez precyzyjnego rozumienia tego, o czym mówimy, każda dyskusja o jego źródłach staje się zabawą z mgłą.

(more…)

“Everything, if you think about it well, gives you something to think about,” once wrote Friedrich Nietzsche (“Thus Spoke Zarathustra”).

What exactly is thinking? Talking to oneself? Probably not, because combinations of words are merely a simplified representation of thoughts, not their essence. So, when using words as tools for thinking, we are only using labels for things or states and not reaching their core.

Albert Einstein himself stated: “I have no doubt that our thinking takes place mostly without the use of signs (words), and furthermore, to a large extent without the involvement of consciousness. How else can we explain the fact that sometimes a sensation spontaneously amazes us? This amazement arises when the sensation contradicts the world of concepts that has been established within us.”

Another important aspect is the logic of thinking. But does thinking limit itself only to logic? Or does it reach deeper—into the realm of emotions—the kingdom of intuition? Probably so, because giants of science have weighed in on this matter. Since we’ve already mentioned Albert Einstein, he put it this way: “Thinking without intuition is empty, intuition without thinking is blind.”

And so, there is confusion around thinking. However, this should not worry us, because even if we do not know exactly what thinking is, we never cease to fulfill the Cartesian definition of “being,” for as Władysław Grzeszczyk wrote in “Parade of Paradoxes”: “even one who only thinks they think—has the right to consider that they exist.”

Thinking, like any meaningful activity to which we decide to devote time, should provide valuable results. So, what is the most desirable outcome of thinking? In my opinion, it is making decisions and acting upon them.

Ralph Waldo Emerson concluded it simply: “to think is to act,” and he was certainly quite right, just as Henri Bergson affirmed such a style of thinking, to “act like a thinking man, think like a man of action.” So, let’s get to work and remember that “he who thinks only of food while working, surely does not think of work while eating” (Władysław Grzeszczyk). Meanwhile, that’s all the thinking about thinking for today.