Archive for October, 2014

Nasze umysły skonstruowane są w taki sposób, że pojawiające się w nich myśli, na najbardziej pierwotnym poziomie, mają postać obrazów lub innych reprezentacji sensorycznych, jeśli akurat nie należymy stricte do grona tzw. „wzrokowców”, czyli ludzi, dla których podstawowym sposobem poznawania świata, określanym także mianem modalności dominującej, jest zmysł wzroku. Pnarysuj_swoje_myslirzeważnie bywa tak, że umysł, posługując się syntezą różnych reprezentacji – wizualizacji statycznej i dynamicznej, wrażeniami dotykowymi, węchowymi, czy  dźwiękowymi, tworzy z nich całość, czyli coś na kształt w pełni multimedialnego „obrazu”.

Jednak bez względu na to, w jaki konkretnie sposób reprezentujemy w umyśle nasz świat, jedno trzeba stwierdzić, że opis słowny jest zawsze wtórny w stosunku do reprezentacji sensorycznej lub – upraszczając – wizualizacji. Innymi słowy, zanim zwerbalizujemy myśl, ona najpierw pojawia się w umyśle w postaci wspomnianego wcześniej multimedialnego „obrazu”. Wszak już Arystoteles stwierdził, że: „Nie ma nic w umyśle, czego by przedtem nie było w zmysłach”.

W jaki sposób moglibyśmy na co dzień korzystać z tej fascynującej własności naszych genialnych umysłów? Jak wykorzystać myślenie wizualne do podniesienia jego ogólnej sprawności i jakości? Jak wykorzystać je do podniesienia skuteczności komunikacji? Wreszcie, jak zrobić z niego pożytek w biznesie i w życiu osobistym?

(more…)

Najczęściej żyjemy „na pół gwizdka” – czekamy w „poczekalni życia” i łudzimy się nadzieją, że kiedyś to się zmieni. Obiecujemy sobie, że zmiany na lepsze nastąpią wkrótce potem, kiedy skończymy studia lub zmienimy pracę, albo wychowamy dzieci itp. Prawda jest jednak taka, że bardzo często paraliżuje nas strach przed porażką i mnóstwo zupełnie nieprawdziwych, za to głęboko zakorzenionych przekonań na temat ograniczeń naszych własnych możliwości dokonania zmiany. Bo niby dlaczego nie mielibyśmy zrobić dziś tego, co uczyniłoby nas w krótszej lub dłuższej perspektywie czasu spełnionymi i szczęśliwymi ludźmi?

Boston-MarathonBy przerwać ten trans niemocy, warto czasem zadać sobie brutalne pytanie, które ma jednak tę zaletę, że przywraca właściwą perspektywę myślenia o sobie i priorytetach w życiu. Brzmi ono mianowicie: „dlaczego jeszcze nie osiągnęliśmy tego na czym nam zależy?

Może dlatego, że zakładamy fałszywie, że przyszłość niczym nie będzie różniła się od przeszłości i jeśli kiedykolwiek wcześniej doświadczyliśmy bolesnych porażek, to tak już będzie zawsze. Ilu ludzi na co dzień w naszej obecności wciąż powtarza nic niewarte komunały w rodzaju: „życie jest okrutne”, czy kwituje porażki słowami: „bo takie niesprawiedliwe jest życie”? No cóż, naga prawda jest taka, że życie jest zawsze takie, jakim je widzisz i nigdy nie będzie inne. (more…)

Często w naszych głowach pojawiają się doskonałe pomysły dotyczące czy to biznesu, czy też zmian w innych sferach naszego życia, na przykład w takich dziedzinach jak: relacje z innymi ludźmi, realizacja naszych pasji i zainteresowań, czy też zarządzanie domowym budżetem. A może po prostu jesteśmy z gatunku tych pozytywnych „wariatów”, którzy na co dzień chcą zmieniać świat, by nam i innym w nim żyło się lepiej? Jakiejkolwiek sfery życia dotyczyłby nasz pomysł, jego realizacja zawsze będzie wiązała się ze współdziałaniem z innymi ludźmi, bez względu na stopień naszej samowystarczalności. Zatem, droga od pomysłu do czynu zawsze prowadzi przez ludzkie serca i umysły. I teraz pojawia się problem: „jak mogę innych przekonać do swojego pomysłu, by byli skłonni pomóc mi wcielić go w czyn?”, „jak mogę zarazić innych swoją wizją?” Dodam, nie tylko na podstawie własnych doświadczeń, że na tym etapie niestety ginie mnóstwo prawdziwych perełek pośród pomysłów. Ginie nie dlatego, że były złe czy niekompletne – ginie tylko i wyłącznie dlatego, że nie udało nam się pozyskać sojuszników w drodze do ich zrealizowania. Jak zatem uniknąć tej pułapki?

oczarowanieNa rynku jest mnóstwo książek poświęconych sztuce perswazji, czy też sztuce prezentacji. Można rzecz jasna czerpać z nich wiedzę, bo takowa na pewno nikomu nie zaszkodziła, a wielu osobom wręcz pomogła podnieść jakość swojego życia.  Jednak chyba jest lepsze rozwiązanie: „A gdyby tak pójść krok do przodu i zawojować serca oraz umysły innych ludzi przez OCZAROWANIE (zamiast tylko ich ‘na chłodno’ przekonać)?”, „Jak oczarować innych swoją wizją, pokazać ile jestem wart, uwzględniając cele i pragnienia innych, wzbudzając sympatię i zaufanie oraz oferując coś, czym inni się zachwycą?”. Tu pojawia się prawdziwy „klucz do królestwa” w postaci fantastycznej książki Guya Kawasaki pod tytułem „Oczarowanie”. Guy Kawasaki jest autorem innych bestsellerowych książek, w tym „Sztuki rozpoczynania” i „Rewolucyjnych pomysłów”, które – jak najbardziej – także zasługują na polecenie. „Oczarowanie” jest książką dla ludzi, którzy chcą przeżywać swoje życie jako twórcy, nie zaś twory jego okoliczności. (more…)